Wyspa Dhidhdhoo to mała, kameralna lokalna wysepka na Malediwach, którą zamieszkuje jedynie 90 osób. To kilkanaście domostw ulokowanych w centralnej części wyspy (reszta to rajska, egzotyczna dżungla), parę piaszczystych dróg, zero samochodów i kilka skuterów. Wyspa znajduje się na atolu Ari. UWAGA: na Malediwach są dwie wyspy o tej samej nazwie, proszę nie pomylić :)
Ari Atoll - wyspa Dhidhdhoo
Zielona, dziewicza, z ogromną ilością długich palm i takich zwisających nad wodą. Z piaszczysta, rajską plażą, która przeznaczona jest dla turystów. Jest to miejsce tak zwane "poza utartym szlakiem", czyli dla osób, które cenią sobie spokój, niewielka ilość turystów, brak komercji i prawdziwy, lokalny styl życia.
Na wyspie znajduja się 2 lokale gastronomiczne i 3 sklepy, w których można zaopatrzyć się w podstawowe produkty, takie jak: kosmetyki, napoje, przekąski.
Standardowo, jak na każdej lokalnej wyspie, równiez na Dhidhdhoo obowiązuje dress code: poza plażą "bikini" należy nosić ubrania zakrywające biust, brzuch i posladki. Spódnice, sukienki, spodenki do połowy uda będą ok.
Na wyspie rownież nie jest dostępny alkohol i nie można takowego wwozić.
Transfer na wyspę
MOTORÓWKA
BEZPOŚREDNIO w każdy dzień tygodnia oprócz piątku.
Male - Dhidhdhoo ...... 15:00 (odbiór możliwy również z lotniska)
Dhidhdhoo - Male ...... 07:00 (kurs również na lotnisko)
WAHADŁOWO z przesiadką na sąsiedzniej wyspie w każdy dzień tygodnia
Male - Dhidhdhoo ...... 11:00 (odbiór możliwy również z lotniska)
Dhidhdhoo - Male ...... 13:00 (kurs również na lotnisko)
CZAS: 2 - 2,5 h w zależności od warunków na oceanie i przystanków
KOSZT: 55 USD od osoby, w jedną stronę.
Jako alternatywa istnieje również możliwość dostania sie lotem krajowym z lotniska w Male na pobliskie lotniko na wyspie Maamigili. Samoloty latają kilka razy dziennie, z Maamigili na Dhidhdhoo jeszcze 5 minut motorówką. Koszt za osobę dorosłą w jedną stronę to ok. 160 USD (plus minus może się wahać w zależności od sytuacji na świecie i cen paliwa), a koszt za dziecko do lat 11.99 będzie 110 USD.
Nasz przedstawiciel odbierze z lotniska i pokieruje na odpowiednią łódź (lub samolot).
Bilety bukowane są i opłacane przez guest house, z wyprzedzeniem.
DHONTAKURU BY MAGDALENA
7 pokoi dwuosobowych i 1 rodzinny dla 3 lub 4 osób.
W pokojach znajduje się:
- klimatyzacja
- prywatna łazienka
- łóżka podwójne (pojedyncze w jednym pokoju)
- ciepła woda w łazience
- suszarka do włosów
- ręcznik łazienkowy
- przejściówki do kontaktu
W pokojach nie ma:
- żelazka, czajnika, lodówki, pralki, telewizora, sejfu, kosmetyków, ręczników plażowych (ręczniki można wypożyczyć za 1 USD / dzień), moskitier.
Żelazko można pożyczyć w recepcji.
Czajnik jest dostępny w części wspólnej, w jadalni.
Usługę prania można zamówić w recepcji za 4 USD / 1 kg.
Lodówka jest w recepcji, można przechowywać swoje rzeczy.
Śniadania i kolacje serwowane są na terenie guest house. Na dodatkowe posiłki będzie można chodzić do lokalnych restauracji, obie około minutę pieszo od obiektu.
Więcej zdjęć pojawi się wkrotce.
CENNIK
1 noc ze śniadaniem, kolacją i podatkami turystycznymi
* Od 01 października 2026 do 30 kwietnia 2027
1 osoba - 90 $
2 osoby - 140 $
3 osoby - 185 $
* Od 01 maja 2027 do 30 września 2027
1 osoba - 70 $
2 osoby - 120 $
3 osoby - 165 $
Plaża przeznaczona dla turystów
Obejmuje cały cypelek i jeszcze spory kawałek po lewej stronie
Wyspa Dhidhdhoo
Cennik wycieczek pojawi się wkrótce.
Informacje praktyczne
WALUTA
Waluta, jaką warto ze sobą zabrać to dolary lub euro. Najpopularniejsze są dolary, przyjmowane są wszędzie. Miejscowa waluta dobrze sprawdza się w lokalnych sklepikach i jadłodajniach. Dlatego warto wymienić jeszcze na lotnisku u przedstawiciela odbierającego jakąś kwotę na mrf, np. 100 - 150 USD, a jak się skończą to można to zrobić również u nas w recepcji po takim samym kursie, jak w banku i na lotnisku.
1 USD = 15 mrf (stały kurs).
1 Euro - ok. 17 mrf (aktualnie, ale kurs waha się od 15 do 20, więc warto mnie zapytać przed wyjazdem jaki jest w danym momencie)
Ważne: przy wymianie dolarów w kantorze, jeszcze przed wylotem, należy zwrócić uwagę na jakość pieniądza, szczególnie 100 USD (te nowe, niebieskie). Malediwczycy (również inne azjatyckie kraje) są bardzo wyczuleni na tym punkcie, nie przyjmują zniszczonych, brudnych, starych i takich sprzed 2003 roku. Muszą być nieskazitelne, nówki sztuki. Nie mogą być nawet lekko naderwane. Nikt takich pieniędzy tutaj nie akceptuje, łącznie z narodowym bankiem dlatego ja takich banknotów również nie mogę przyjąć.
Zasada przyjmowania "małych" pieniędzy,
Nominały takie, jak: 1 USD, 5 USD, 10 USD - są mniej wartościowe, a ich równowartość to 10 mrf (można się spotkać z 12 lub 13 mrf).
Oznacza to, że płacąc np. jednodolarówkami, zapłacicie więcej, niż gdybyście płacili np. 20 dolarówką. Reszta wydawana jest w lokalnej walucie. Dlatego uważam, że warto wymienić dolary/euro na lokalną walutę i płacić w takiej cenie, jaka jest podana i nie czuć się oszukanym. To tak naprawdę jest wymysł tutejszego banku, a obrywa się najczęściej sprzedawcy, "bo chciał nas oszukać". Nie, nie chciał :) Po prostu takie są tutaj zasady. Wymienić sobie pieniądze na rufije i problem sam się rozwiąże.
PODATKI I UKRYTE KOSZTY
Na Malediwach panuje zasada podawania cen netto (w restauracjach, hotelach, resortach). Do ceny podanej np. na stronach rezerwacyjnych czy w kartach menu w restauracjach (w Male czy w resorcie) należy doliczyć jeszcze 17 % podatku i 10% opłaty serwisowej. Opłata serwisowa to nic innego, jak napiwek dla pracowników. Na lokalnych wyspach pobierany jest rownież tzw. podatek zielony w wysokości 6 USD za osobę, za 1 noc.
Metoda liczenia kwoty brutto:
cena netto + 10% service charge = x
x + 17% = cena brutto
Ceny podawane przeze mnie uwzględniają już wszystkie podatki.
INTERNET
Internet jest dostępny, nieodpłatnie, na terenie ośrodka.
Dla osób, które muszą być w stałym kontakcie ze względu na pracę lub np. dzieci zostały z babcią w domu, polecam zakupić kartę SIM na lotnisku, można to zrobić z pomocą naszego przedstawiciela, który będzie odbierał z lotniska. Od razu zainstaluje kartę w telefonie. Jest to o tyle wygodne, że gdyby karta z jakiegoś powodu nie zadziałała od razu mozna ją wymienić na inną. Zabierając ją ze sobą na wyspę, jeśli pojawi się jakiś problem będzie ciężko soś temu zaradzić.
Przykładowy pakiet 30 GB kosztuje 35 - 40 USD, a 100 GB kosztuje 50 USD. Internet się również sprawdza w sytuacji, kiedy szukacie na wyspie konkretnej jadłodajni bądź sklepu, lub zgubicie się (tak, można zgubić się nawet na takiej małej wyspie :) ). Obojętnie na którego operatora się zdecydujecie - jakość, zasięg i koszt jest taki sam.
W darmowej aplikacji AIRALO dostępna jest malediwska karta e-sim, także można zakupić i zainstalować ją jeszcze przed wylotem (nie trzeba będzie otwierać i wkładać fizycznie karty), ale niestety czasami nie działała.
ELEKTRYCZNOŚĆ
Kontakty na Malediwach są takie jak w Anglii, czyli na 3 bolce. W pokoju są dostępne przejściówki, jeśli jednak zabieracie ze sobą dużo sprzętu, można zabrać też taką dodatkową przejściówkę.
DRESS CODE
Malediwy to kraj w 100% muzułmański (ale nie jest to kraj arabski).
Na takiej wiosce, która ukryta jest gdzieś na końcu świata, zupełnie jeszcze niedawno hermetyczna i zamknięta na to, co się dzieje poza, panują pewne zasady, do których my jako turyści musimy się dostosować.
Na wyspach obowiązuje dress code, czyli odpowiedni strój. Nie można po wyspie chodzić w samym bikini czy kąpielówkach. W spodenkach ledwo zakrywających pośladki, w koszulkach na ramiączkach, za którego wystaje biustonosz. Brzuch nie może być odsłonięty. Wychodząc do sklepu, portu czy lokalnej jadłodajni, należy pamiętać o ubraniu się w rzeczy nie odsłaniające biustu, ud, brzucha i pośladków. Mężczyźni również po wyspie nie powinni chodzić bez koszulki. Rzeczy nie mogą być prześwitujące, koronkowe, gdzie mimo tego, że coś jest długie - i tak wszystko pod spodem widać jak na dłoni.
Najlepsze będą: najzwyklejsze bluzki, T-shirty, które każdy na pewno posiada w swojej garderobie oraz dłuższe spódnice, spodenki czy sukienki nie krótsze niż do połowy uda.
Sprawdzi się pareo lub jakaś narzutka, gdyby coś jednak okazało się zbyt krótkie.
SZCZEPIENIA I UBEZPIECZENIE PODRÓŻNE
Malediwy to jeden z bezpieczniejszych krajów, pod każdym względem, również chorób. Nie ma tu malarii, nie występują również inne choroby tropikalne (zdarzyło się niestety kilka przypadków dengi, w ciagu 13 lat, goszcząc przeszło 10.000 gości miałam sygnał od 4 osób). Nie są wymagane żadne szczepienia obowiązkowe. Jedynie to w można złapać coś w deseń grypy żołądkowej, przez zmianę klimatu i długą podróż, ale to szybko przechodzi i nie dopada każdego.
Warto zabrać ze sobą spraye na komary, gdyż te potrafią czasem uprzykrzyć nam pobyt. Lub zaopatrzyć się na wyspie w miejscowe specyfiki (które działają na pewno, a te przywiezione z kraju mogą nie podziałać na komary egzotyczne).
Ja ze swej strony polecam wykupić ubezpieczenie podróżne, obejmujące sporty wodne, bo może jakaś płaszczka czy rogatnica podczas snorkelowania ugryzie nas w palec :) Póki co, podczas mojego 13 letniego pobytu tutaj, nie było żadnych mniej lub bardziej tragicznych przypadków. Ale strzeżonego ....
Bardzo rzadko zdarza się, aby motorówka była odwołana, ale pamiętajmy, że na oceanie może się zdarzyć wszystko (tak, jak na Bali niespodziewanie może obudzić się wulkan, a w Nepalu zatrząść się ziemia) tak na Malediwach (jak Indonezji, Seszelach czy Filipinach) mogą na oceanie pojawić się sztormy. Jeśli trafi to akurat na dzień Waszego powrotu, trzeba będzie korzystać z innych dostępnych środków transportu, takich jak samoloty, hydroplany. Co za tym idzie - większe koszty dostania się do stolicy. Dlatego warto mieć w razie WU zamrożonych tych kilkaset zł na awaryjny powrót do stolicy. Nie chcę nikogo straszyć, bo takie sytuacje nie zdarzają się często, aljednak zdarzają się ( 0 - 2 razy w skali roku, ostatni raz w sierpniu 2024) czyli w ciągu ostatnich 2 lat wszyscy dotarli na samolot na czas lokalnym transferem) chcę tylko, abyście mieli świadomość, że jedziecie na środek Oceanu Indyjskiego.
Jeśli nie macie zaprzyjaźnionego biura, ja ze swojej strony polecam kontakt z tą firmą ubezpieczeniową, dobiorą Wam idealną ofertę. Powiedzcie, że jedziecie do Magdaleny na Malediwy i przygotują odpowiednią ofertę.
Ubezpieczenia Anetta Budzińska
Specjalista ds. Ubezpieczeń Turystycznych
Anetta Budzińska
tel: 784 304 931 lub 691 666 279
Obowiązkowo pamiętajcie o olejkach do opalania z wysokim filtrem UV 50, bo jesteśmy na równiku i nie ma tu dyskusji ze słońcem. Nawet, jeśli wcześniej nigdzie indziej Was nie przypaliło i nigdy nie smarowaliście się (lub jakąś symboliczną szóstką) - bardzo łatwo jest o poparzenia. Także kremy z filtrem minimum 50 powinny znaleźć się w każdej walizce. I tak wrócicie opaleni (słońce opala w cieniu, pod parasolem, przez ubrania a także w pochmurny dzień). Warto posmarować się tuż po wylądowaniu w Male - bo opalicie się już czekając na łódź w porcie, jak i na samej motorówce przez okno :)
Jeśli zależy Wam na losie oceanów i żyjących tam stworzeń oraz raf koralowych możecie zwrócić uwagę na to, aby w składzie olejków nie znalazły się substancje szkodliwe dla rafy. Chodzi o oksybenzon (benzophenone 3 lub 4, inaczej oxybenzone). Jest to substancja, przez którą koralowce stają się jeszcze bardziej podatne na blaknięcie i przez co mniej odporne dla zmieniającego się klimatu.
Substancja ta jest szkodliwa również dla naszej skóry. Gromadzi się w skórze i narusza jej warstwę ochronną.
Marki, które nie używają oksybenzonu: NIVEA Sun, Dermedic Baby, La Roche Posay, Vichy, Bioderma, L’oreal, Avene, Uriage, Sun Ozon.
OPIEKA MEDYCZNA
Na wyspie Dhidhdhoo znajduje się małe centrum medyczne. Przy poważniejszych problemach większy szpital dostępny jest na wyspie Maamigili (5 minut od Dhidhdhoo), a w krytycznych pacjent przetransportowany jest do Male samolotem lub helikopterem.
ALKOHOL
Jak już wcześniej wspominałam, Malediwy to kraj muzułmański, w 100% zatem nie ma tu smakoszy i amatorów alkoholu :) Jest to dla miejscowej społeczności temat zupełnie obcy. Nie kupimy w lokalnych sklepikach niczego, nawet "spod lady". A wwożenie swojego alkoholu jest zabronione (alkohol będzie zarekwirowany na lotnisku do depozytu i zwrócony na powrocie).
Alkohol jest dostępny jedynie w resortach. Jeden resort zajmuje całą wyspę, najczęściej bezludną lub specjalnie usypaną, nie ma tam lokalnego życia, nie ma szkół, meczetów. Są tylko turyści i obsługa hotelowa, a alkohol podają pracownicy innej narodowości (najczęściej obywatele Sri Lanki lub Hindusi). Nie koliduje to zatem z lokalną kulturą i zwyczajami. Także jak ktoś bardzo ma ochotę na drinka z palemką, to ma okazje skorzystać podczas wycieczki do jednego z resortów, które mamy w ofercie wycieczkowej. Lub połączyć pobyt u mnie z kilkoma nocami w resorcie w opcji all incl. (proszę tylko mieć na uwadze, że ceny w resorcie zaczynają się minimum x 4 cen obowiązujących u nas).
A dla smakoszy piwa - mamy dostępne piwo bezalkoholowe w lodówce w recepcji, będzie zimne i przy otwieraniu będzie robiło "pssst" :) Zawsze to jakaś alternatywa.
ŚMIECI NA MALEDIWACH
Nie jest tajemnicą, że Malediwy, jak zresztą większość krajów azjatyckich ma problem ze śmieciami. Wyspy to małe powierzchnie, ale każda z wysp ma swoje wysypisko. Kiedy myśli się o Malediwach, widzi się nieskazitelną wodę i plażę, jednak pamiętajmy, że zarówno lokalni jak i turyści produkują śmieci - i nie tylko mowa o rzucaniu gdzie popadnie - na zrobienie posiłku dla gości, czy to w guest housie czy w resorcie, potrzeba otworzyć puszkę tuńczyka, paczkę makaronu, karton mleka, środki czystości do prania i sprzątania są w plastikowych butelkach. Turyści pozostawiają puste opakowania po kosmetykach, pałeczki do uszu i tym podobne. Te rzeczy nie rozpływają się w powietrzu. Gdzieś je trzeba wynieść, składować. Jest na Malediwach wyspa wysypisko - Thilafushi. Jest ona nieopodal Male'. Składowane są tam śmieci z całego kraju i spalane.Plastikowe butelki, szkło i metal są segregowane, Ale zanim dotrą one na tą wyspę, muszą na tych małych wysepkach gdzieś się przecież podziać. Koszty są zbyt ogromne, aby codziennie wysyłać prom - śmieciarkę. Przypływa ona raz na ok. 3 miesiące. Wysypiska umieszczone są najczęściej w najmniej uczęszczanych miejscach na wyspie, jednak podczas spacerów na można się na nie natknąć. Śmieci są i będą zawsze i wszędzie, tam, gdzie są ludzie. Kwestia tego, że nie wszędzie da się je schować.
Inną kwestią jest podejście lokalnych do śmieci. A właściwie brak jakiegokolwiek podejścia. Jeszcze 30 lat temu nie było plastikowych butelek, puszek z tuńczyka, przecieru, zupek chińskich. Nie było reklamówek jednorazowych. Nie było tego, co dziś zalało ten malutki kraj. Kiedyś talerzem był liść z bananowca, którego zawijało się wraz z resztkami jedzenia i wyrzucało do oceanu. Do rana nie było już po tym śladu. Wodę czerpało się z jedynej na wyspie studni ze słodką wodą. Łupki z kokosa ułożone jak menaszki, jedna na drugiej, zawieszone na sznurku, przymocowane do kija, niósł lokales na karku. Wszystko było organiczne, więc wszystko rozkładało się bardzo szybko lub nawet nie zdążyło, bo ryby, kraby, nietoperze i wrony od razu się za to zabierały. Dziś przyszła cywilizacja. Plastik ohydny i wszechobecny. Szkło. I metal. Nie przyszła tylko wieść o tym, jak się z tym obchodzić. Wszystko, co zjedzone, wypite, ląduje na ziemi, tam, gdzie zostało spożyte. Dosłownie, pod nogi. Nie ma koszy na śmieci, bo nikt nie wie, jak z nich korzystać. Choć ostatnio zaczęły się pojawiać. I choć cisną się epitety na usta to staram się tych ludzi jakoś wytłumaczyć. Zrozumieć. Że nie wiedzą, nie znają, nikt im wcześniej tego nie dał, nie nauczył. Pojęcie ekologii dopiero też się pojawia. Zaczęliśmy od jakichś 15 lat przyjeżdżać tutaj my - "biali", światli i cywilizowani ludzie. (Mowa o wyspach lokalnych, w resortach turystyka jest od 50 lat). Przemądrzamy się, krytykujemy, szykanujemy wręcz. JAK TAK MOŻNA nie szanować tego, co się ma. DLACZEGO oni tak śmiecą? A no dlatego, że nikt ich tego nie nauczył. Wiedzę przywozimy właśnie my, turyści. Turyści z Europy. My, którzy jesteśmy w tej dziedzinie o lata świetlne od Azji. Jest edukacja w szkołach, są stowarzyszenia, projekty, wreszcie przymus segregowania śmieci. A mimo tego .... tylko 18% osób to robi. Nie jesteśmy też święci, wystarczy przejechać się do lasu. Na szlaku rowerowym, gdzie stoi wielki kontener na śmieci, a te i tak walają się dookoła. Bo za ciężka klapa, bo trzeba otworzyć. Po co? Lepiej walnąć obok. Tak więc ... dajmy tym ludziom szansę, oni się nauczą. Ja osobiście widzę progres, jak jest teraz a jak było jeszcze 13 lat temu. Oczywiście, że są to małe kroczki, ale nie od razu Kraków zbudowano.
WIADOMOŚCI PRYWATNE I MAILE
Pisząc do mnie wiadomości, bardzo proszę korzystać z jednej formy kontaktu (Facebook, fan page lub e-mail) ponieważ czasem okazuje się, że dostaję na każdą możliwą skrzynkę maila od tej samej osoby. Jeśli jestem online, to na maile, na Facebooku czy innym komunikatorze odpisuję w tym samym czasie.
W przypadku wstępnych zapytań o ofertę, bardzo proszę podać:
↠ termin, w jakim planujecie przyjechać, może być mniej - więcej, np. w jakim miesiącu
↠ długość pobytu (np. 7, 9, 12, 14 noclegów, mniej lub więcej, nie uwzględniając podróży)
↠ liczbę uczestników wraz z wiekiem dzieci, o ile takowe biorą udział w wyjeździe
↠ jeśli wyjazd z dziećmi, mile widziana informacja czy dla dziecka ma być dostawka, czy jest np. jeszcze na tyle małe, aby spać z rodzicami na jednym dużym łóżku. Nie posiadamy łóżeczek turystycznych dla niemowląt.
Komunikując się ze mną poprzez maila, proszę pisać w tej samej wiadomości ("odpowiedz"), nie zakładając nowej konwersacji, tak, abym mogła mieć wszystkie nasze ustalenia wraz z historią rozmowy w jednym miejscu
Mam też ogromną prośbę o nie poganianie mnie. To na pewno niczego nie przyspieszy, bo odpowiadam na wiadomości w kolejności, w jakiej do mnie przyszły. Jeśli wyślesz wiadomość przypominającą się - ląduje ona znów na samej górze, tym samym czas oczekiwania na odpowiedź wydłuża się.
Jeżeli natomiast po tygodniu nie masz ode mnie żadnej informacji zwrotnej, napisz proszę jeszcze raz - może gdzieś się zawieruszyła lub wpadła do spamu. Czasami Facebook "odklikuje" mi wiadomość, która jest na samej górze lub wyświetla pustą treść.
Proszę pamiętać o różnicy czasu między Polską a Malediwami. Jest to 3 godziny w czasie letnim i 4 w zimowym. Online dostępna jestem w godzinach 14:00 - 19:00 malediwskiego czasu.
Preferuję kontakt tylko pisany. Nie korzystam z Whatssupa ani innych komunikatorów, poza Messengerem na FB (tylko na profilu Dzienniki Typelka) i Instagramie. Bardzo proszę nie pisać na mój prywatny profil, gdyż tam nie zaglądam. Można kontaktować się również mailowo na adres magdalena.typel@gmail.com.
PROCES REZERWACJI I PŁATNOŚCI
➤ Nie dokonuję rezerwacji wstępnych. Pokoje bukuję dopiero po zakupie biletów lotniczych, dopiero wtedy wiadomo jaki to konkretnie jest termin (trudno byłoby mi zabukować pokój, nie znając dokładnie terminu przyjazdu. Często ten termin zmienia się, bo bilety okazują się korzystniejsze cenowo kilka dni wcześniej, lub później. Nie da się zarezerwować terminu "mniej więcej")
➤ Bilety lotnicze goście zakupują we własnym zakresie (ja mogę pomóc w poszukiwaniach dogodnych lotów, przesłać link, ale ostatecznie kupujecie je sami).
Jeśli posiadasz bilety lotnicze i jesteś zdecydowany na przyjazd do mnie, wysyłasz mi:
- numery lotów
- dokładne daty i godziny lądowania i startu w/z Male
- imiona i nazwiska wszystkich podróżnych
- numer paszportu osoby organizującej wyjazd
- wiek dzieci, jeśli takowe podróżują
- adres mailowy, na który ok. 2 - 3 tygodni przed podróżą przesyłam dokumenty podróżne wraz z bieżącymi informacjami
➤ Ja na podstawie tych informacji wystawiam potwierdzenie rezerwacji noclegów, które jest wymagane podczas odprawy paszportowej na lotnisku w Male. Wysyłam je w formie pdf ok. 2 - 3 tygodni przed podróżą wraz z informacjami odnośnie miejsca, gdzie będzie na Was oczekiwał mój przedstawiciel, odnośnie płatności oraz kilka innych ważnych informacji i wskazówek (właściwie to tylko dla przypomnienia i zebrania ich w jednym miejscu, gdyż większość z tych informacji i tak znajduje się już w powyższym wpisie).
➤ Rozliczenie odbywa się w gotowce na miejscu, przy zakwaterowaniu, w dolarach amerykańskich (USD). Nie ma konieczności wysyłania zaliczki.
Bilety na motorówkę zamawiam i opłacam z wyprzedzeniem, aby zagwarantować miejsca. Rozliczamy się za nie również na miejscu. Również za nocleg w Male, jeśli śpicie tam podczas pierwszej lub ostatniej nocy.
➤ Nie ma możliwości zrobienia przelewu na konto. Polskiego konta nie posiadam, a na to dolarowe potrącane są nam wysokie prowizje, dlatego taka forma nie jest korzystna dla żadnej ze stron.
➤ Potwierdzenia rezerwacji wystawiam "hurtowo", około 2 - 3 tygodni przed podróżą. Po przesłaniu mi niezbędnych danych, wpisuję rezerwację w grafik i tym samym pokój jest oficjalnie zabukowany. Nie ma konieczności przypominana się i pytania czy wszystko jest w porządku i czy nie zapomniałam. Pdf z potwierdzeniem jest Wam potrzebny tak naprawdę dopiero w dniu wylotu, więc do tego czasu każdy spokojnie dostanie swoją kopię :) Rozsyłam je na 2 - 3 tygodnie przed podróżą, aby wszystkie informacje były jak najbardziej aktualne. Jeśli w międzyczasie nastąpią jakieś zmiany, np. w godzinie lotu, numerze, składu podróżnych, itp. - poproszę o zaktualizowanie.
Wiza turystyczna
Wbijana jest na lotnisku w Male przy odprawie paszportowej. Dostaje ją każdy, maksymalnie na 30 dni. Nie ma konieczności starania się o nią wcześniej.
BONUS:
Czego nie powinnyśmy robić na Malediwach:
Targować się.
Wiem, że w krajach takich jak Egipt, Turcja, Tajlandia czy Tunezja targowanie się jest na porządku dziennym. Tam jest masa turystów, sklepiki są pod turystów, knajpki są pod turystów. Na Malediwach na lokalnej wyspie ląduje się po środku czyjejś codzienności, turystyka nie jest jeszcze mocno rozwinięta (choć kilka wysp jest dziś już bardzo komercyjnych, nawet nie zauważyłam, kiedy to się stało). Są lokalne sklepy i knajpki, gdzie jadają i zakupy robią lokalni. Ceny są lokalne. Nikt nie zawyża ich specjalnie dla turystów (może są jakieś wyjątki w miejscach bardziej uczęszczanych). Jeśli idziemy zatem do sklepu i kupujemy sok, sprzedawca mówi nam cenę - nie mówimy, że drogo i nie zaczynamy zbijać ceny, bo cena jest taka sama, jak dla lokalesa i jest taka, jaka właśnie ma być. Sprzedawca robi wtedy duże oczy, nie wie do końca o co nam chodzi (byłam tego świadkiem). Pamiętajmy - w sklepach i knajpkach nie targujemy się (czy widział ktoś kiedyś targującego się zagranicznego turystę w Żabce?). Na Malediwach ceny w sklepach są porównywalne do naszych, europejskich.
Zabierać ze sobą muszelki i rafę.
Jak z większości krajów na świecie, także i z Malediwów jest zakaz wywożenia muszelek i rafy koralowej, pod groźbą kary pieniężnej do 5000 USD. Pytanie, czy gra jest warta świeczki.
Znam dwie osoby, które dostały karę (nie w Male, ale już po wylądowaniu w Europie, jedna dostała 120 USD a druga 150 USD kary).
Zrywać kokosy
Każda palma, drzewo bananowca czy inny bakłażan, do kogoś należy. Palmy są podpisane, jeśli się im przyjrzycie, każda ma wyryty lub napisany farbą olejną numerek. Oznacza to, że nie można tak po prostu podejść i zerwać sobie kokosa czy banana, bo są one czyjąś własnością. Nawet, jeśli palma stoi na środku drogi. Jeśli kokos spadnie - powinien tam zostać.
Rozdawać dzieciom pieniądze.
Malediwczycy nie są biednym narodem. Żyją sobie skromnie, ale nie ma tu skrajnej biedy, to nie Kenia czy inny afrykański kraj, w którym za dolara niektórzy będą gotowi zrobić wiele. Bardzo proszę nie dawajcie dzieciom żadnych pieniędzy, bo im ten Wasz 1 dolar nie ułoży życia a tylko uczy zwyczaju, którego sami do końca nie rozumieją. Te dzieci nie są ani głodne, ani biedne, wiec bardzo proszę nie rozdawać żadnych pieniędzy. Słodycze, maskotki czy jakieś drobiazgi typu breloczek ok. Ale nie kasę.
O CZYM PAMIĘTAĆ/ CO ZE SOBĄ ZABRAĆ:
➤ Dobre kremy do opalania filtr min. 50, byłoby super, gdyby przy okazji nie były szkodliwe dla rafy
➤ dolary nie starsze niż 2003 rok i nie zniszczone (nie mogą być nawet lekko naderwane, sprawdź dokładnie, szczególnie nowy banknot 100 dolarowy, z dodatkowym paskiem zabezpieczającym - często banknot przedarty jest właśnie przy tym pasku). Banknoty muszą być nieskazitelne, nówki sztuki
➤ coś do pływania z długim rękawem, tzw. rash guard z lycry i spodenki/getry, w przypadku snorkelingu celem ochrony przed słońcem - proszę mi uwierzyć na słowo - to słońce opala inaczej ;)
➤ odpowiednie odzienie nieodsłaniające biustu, ramion i pupy (spodenki, spódniczki do kolan)
➤ pareo do zarzucenia na ramiona bądź przepasania jeśli coś okaże się za krótkie (można też nabyć na miejscu w sklepiku z pamiątkami - piękne kolorowe w malediwskie wzory, rybki, kwiaty, może słuzyć, jako praktyczna pamiątka)
➤ nakrycie głowy (kapelusz, czapka z daszkiem, itp.)
➤ maski i płetwy jeśli takowe posiadasz (co swoje to swoje). W razie czego, mamy też do wypożyczenia na miejscu ( 1 USD za 1 dzień użytkowania)
➤ spray na komary - zdarza się, że jednego ugryzie raz przez 2 tygodnie, ktoś inny nie może spokojnie zjeść posiłku. Ktoś inny znów nie będzie wiedział nawet, że komary istnieją - nie ma reguły. Spray na komary egzotyczne zawsze warto jest mieć ze sobą (w razie czego są też dostępne na miejscu w lokalnym sklepiku, działają i kosztują ok. 3 USD)
➤ Pantenol/balsam aloesowy na poparzenia słoneczne - duuużo Pantenolu
➤ Octenisept odkażający na skórę i małe rany
➤ Fenistil łagodzący ewentualne ukąszenia komarów, sprawdza się również na popażenia
➤ żel antybakteryjny do rąk
➤ nożyk do owoców
➤ kawę sypaną - jeśli tylko taką pijesz. Malediwczycy piją tylko Nescafe rozpuszczalną, kawa sypana nie jest w sklepach w ogóle dostępna
➤ przejściówki do kontaktu, jeśli zabierasz ze sobą dużo sprzętu elektronicznego
➤ buty do wody (ja osobiście nie używam, ale sporo gości mówiło, że im się przydały - szczątki rafy leżące na plaży czy na dnie są bardzo oste)
➤ ręczniki plażowe/kocyk/mata/cokolwiek do siedzenia na plaży
➤ kosmetyki (szampon żel do kąpieli, mydło możesz też nabyć w lokalnych sklepikach)
➤ SPRAWDŹ DATĘ WAŻNOŚCI SWOJEGO PASZPORTU, musi być ważny co najmniej jeszcze przez 1 miesiąc od daty powrotu z wakacji. Przy zmianie nazwiska upewnij się, że bilet jest na takie samo nazwisko, co paszport
W związku z tym, że pojawiają się pytania o długi rękaw do snorkelingu, część z Was pewnie puka się w głowę czytając o długim rękawie na Malediwach :) ale tak - może on uratować Ci wyjazd :) I niejeden mi już za ten wpis podziękował :))) I leginsy do tego wcale też nie będą złym pomysłem. Jeśli lubisz snorkeling, spędzasz w wodzie masę czasu, podziwiając podwodny świat to nawet się nie zastanawiaj. Szoruj do sportowego lub zamawiaj na allegro :) Chodzi o coś takiego klik
Oficjalne konta na FB i Instagramie, które prowadzę:
Facebook
Instagram
Wszystkie zdjęcia i opisy są mojego autorstwa (chyba, że zaznaczono inaczej). Kopiowanie bez mojej zgody jest zabronione.