Piknik na bezludnej wyspie

Robimy piknik. Mamy piękne okoliczności przyrody, cudną lagunę, ciągnącą się aż po horyzont. Mamy biały jak mąka piasek i zielone palmy. Jest miejsce do snorkelingu - cudna rafa, na której spotkać można tysiące gatunków kolorowych ryb a także żółwika, który zawsze nakryty jest przeze mnie podczas konsumpcji. 
Przywozimy ze sobą jedzenie, łupki kokosa do rozpalenia ogniska i grillujemy ryby.





          Goście rozpłaszczają się na plaży i poddają się blogiemu lenistwu




Wysepka choć niewielka, kryje w sobie wiele pięknych zakamarków




A "w kuchni" praca wre





                         



Podano do stołu


Po jedzeniu kolejne błogie lenistwo, pod palmowym, liściem 


Nawet krab, jakiś taki leniwy









Bez snorkelingu to w ogóle byłoby wykluczone. Świat podwodny w zasięgu ręki, schodzisz z plaży z maską i płetwami i przenosisz się w zupełnie inny świat